Link 07.12.2007 :: 23:47 Komentuj (0)
Gdybym miała żyć tak, jak chcę, zatracałabym się w dźwiękach, barwach, słowach... Mogłabym je dobierać i przebierać między nimi. Mogłabym tracić czas i kochać, uczyć miłości i spojrzenia na świat swoje dzieci. Mogłabym pisać listy.
Na pewno nie patrzyłabym na to, co marketingowo - biznesowe...chyba że od strony psychologicznej... Plastik i chęć wyszarpnięcia życiu najlepszego kawałka zostałyby zepchnięte w kosmiczne śmieci.
A jednak to, do czego świat teraz namawia, ma swoją wartość.
Jak wybrać jedno i drugie, z przewagą pierwszego?
Nie wiem... po co ten świat chce tyle mieć? Miał więcej. Miał też mniej, ale czy więcej tego lepszego będzie najlepszym?


Kto wie...?


Link 09.12.2007 :: 02:09 Komentuj (0)
Skąd mam wiedzieć, jak to jest ufać, skoro nigdy nie słuchałam rodziców?
Ciche posłuszeństwo, albo nawet głośne, jak w moim przypadku, nie oznacza, że się rozumie, czemu ktoś bliski ciągle coś na tobie wymusza...słowami " tak będzie dla Ciebie lepiej/najlepiej".
Klucz do zdrowych związków?



Link 10.12.2007 :: 01:26 Komentuj (2)
Interesujące jest to, ze kobiety postrzegają siebie jako znacznie cenniejsze, ciekawsze, niż widzą to mężczyźni. Czy zawsze tak było?
To kobiety kreują wizerunki.
Mężczyźni, jak zawsze, myślą o rozwoju cywilizacji i walczą. Nie są do końca pewni, z czym, ale walczą.
A może by tak zintegrować siły i punkty widzenia?



Design: Werka

Photo: Dominique