Mistrzowie klawiatury


Link 03.07.2007 :: 12:33 Komentuj (0)
Mądrala po 50-tce w najnowszych Charakterach tak właśnie, ironicznie, określił ludzi blogujących o niczym, czyli swoim życiu codziennym, czyli grupę, do której i ja należę.
Najpierw przyznałam mu rację, potem poczułam się urażona.
To, że piszemy o swoim życiu codziennnym, składa się na obraz świata. Jest dobre - nie zamykamy się, pokazujemy siebie. Obojętnie z jakiej strony - składa się to na obraz społeczeństwa, jego pragnień, możliwości, codzienności.
To, że piszemy nieumiejętnie (czasem nie wiedząc o tym) , że odkrywamy siebie, że zajmujemy tę przestrzeń nie oznacza, że uważamy się za kogoś godnego Nobla literackiego. Czujemy potrzebę bycia z kimś nawet wirtualnie, dzielenia się, cokolwiek chcemy dać. To oznacza, że nie odpłynęliśmy w wirtualną rzeczywistość,  że chęć plecenia bzdur z sąsiadem przed chatą gdzieś jeszcze jest.
Co do autora, którego opinię tu przytoczyłam... Włatcy móch podsumują go najlepiej: "Te, cepy...On tak gada bo jest intelektualistą!". Udziela się to chyba każdemu człowiekowi pióra w Polsce. I studentom polonistyki, których jednak ludźmi pióra bym nie nazwała, także. Co takiego? Prawo wyłączności na wypowiedź.



Czepiam się


Link 12.07.2007 :: 22:02 Komentuj (0)
...samych pozytywnych rzeczy. Negatywne...mam wakacje. So goodbye, if You don't want to believe it can be just good.


Design: Werka

Photo: Dominique